czwartek, 26 grudnia 2013

Święta, święta, święta... 
Ach ten radosny czas, pełen spotkań rodzinnych, pełen miłości, przyjaźni, pełen niespodzianek, słów "przepraszam", pełen uśmiechu i radości, życzliwości i szczęścia. :) Większość z nas uwielbia te święta, bo choć zdarzają się wpadki, kłótnie rodzinne, sprzeczki, to jednak jesteśmy świadomi, że to również wchodzi w piękno tych wyjątkowych świąt. :)
Każdy z nas lubi spotkania w gronie rodzinnym, w gronie przyjaciół, ludzi nam bliskich :)
Rozmawiamy, śpiewamy kolędy, cieszymy się sobą nawzajem. :)
Ale podczas takich spotkań nie może zabraknąć dobrego jedzenia :)

Dziś napiszę kilka przepisów na wyśmienite świąteczne (i nie tylko) sałatki :)

Zaostrzony ananas :)
250 g żółtego sera
1 puszka ananasa
100g rodzynek
1 puszka kukurydzy
3 jajka
5 łyżek majonezu
2 ząbki czosnku
Rodzynki zanurzyć w garnku z wodą, gotować 5 minut. Czosnek pokroić na małe kawałeczki i wymieszać z majonezem, zostawić na 2/3 godziny, żeby smak wsiąknął. Ser, jajka i ananasy pokroić w kostkę i wymieszać w dużej misce. Dodać kukurydzę i rodzynki. Wszystko razem wymieszać i na koniec dodać sos z majonezu i czosnku.



poniedziałek, 25 listopada 2013

Fix spagetti 4 sery z brokułami ;>

Dziś wypróbowałam szybki przepis na danie fix spagetti 4 sery z brokułami ;)
Miałam wielkiego lenia, ale na obiad coś zjeść trzeba. Myślę "Mam ochotę na makaron". Ale co ugotować szybko, smacznie i tanio z makaronu? Szybko do głowy wpadł mi pomysł kremowego sosu, który rzucił mi się w oczy podczas zakupów. I jak to zwykle bywa- pierwsza myśl najlepsza, więc zabrałam się do pracy :)
Tak własnie wygląda torebka, z której robiłam dzisiejszy obiadek ;>

Trudny nie jest, jak już wspominałam:) Wystarczy ugotować makaron, a zawartość torebki wymieszać z wodą i śmietaną i gotować przez 8 min. Wszystko połączyć i gotowe ;>


Jakbym oceniła danie? Makaron bardzo lubię, także dania z nim związane, także danie mi smakowało :) Można oczywiście wg uznania doprawić je albo dodać sera lub brokułów :)

A wy jaki lubicie makaron? :>


czwartek, 21 listopada 2013

hi holidays ! ;>

Za oknem szaro, ponuro i nie chce się żyć? Przywróćmy temu odrobinę blasku i letniego uśmiechu :)
Dziś proponuję pyszną szarlotkę z malinami i bezą, która nie tylko wygląda jak po podróży w czasie ale również tak smakuje. :)

Jak zrobić ciasto? Bardzo prosto! Wystarczy:

  • 1 kostka margaryny,
  • 3 szklanki mąki,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 3-4 łyżek śmietany,
  • 3 łyżki cukru
  • 5 żółtek
Wszystko razem wymieszamy i wyrobimy ciasto :) Można je podzielić na pół i jedną połowę dać na wierzch a drugą na spód, ale można również całość położyć na spód.
Gdy ciasto mamy przygotowane dajemy na nie pokrojone  jabłka, każdy według własnego uznania oraz maliny (to jeden z powodów dlaczego warto je zamrażać) ;)


Tak to mniej więcej wygląda ;>

następnie ubijamy białka z cukrem(4-5 łyżeczek) na sztywną pianę, którą wykładamy na maliny:


Ja przykryłam wszystko drugą połową ciasta i włożyłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. :)




Tak to mniej więcej wygląda po wyciągnięciu:



Naprawdę polecam, chwila przyjemności gwarantowana ;>

Piosenka na dziś:
szczególnie zobaczcie teledysk ;>
buziaczki ;*


czwartek, 7 listopada 2013

Czas na BROWNIEEE! ;>

Z pewnością macie czasem ochotę na coś słodkiego, na jakieś ciasto, ale brakuje wam czasu, aby je upiec. oto wyjście!
Brownie w 3 minuty? Nic prostszego. :)
Do talerza wsypałam:
- 4 łyżki stołowe mąki
- 4 łyżki stołowe cukru
- 2 łyżki stołowe niesłodzonego kakao
- szczyptę soli
Mieszałam wszystko razem i dodałam 2 łyżki stołowe wody i tyle samo oleju roślinnego (nie oliwy). Wszystko ugniotłam na ciasto, zrobiłam formę serduszka i wstawiłam do mikrofalówki na około 1,5 minuty. Mmm.. Niebo w gę.. w buzi :) 
Bardzo polecam :)



PS. Taak strasznie się najadłam i tak bardzo mi słodkoo :)

sobota, 2 listopada 2013

Delikatna chwila przyjemności...

Dziś na popołudnie polecam lekki podwieczorek dla każdego. Jest to przepyszny sernik i herbatka :)
Przepis na:
Sernik
Dziś postanowiłam zrobić mały eksperyment i zrobić sernika bez ciasta :) Wyszedł bardzo smakowicie :)
Zwykle składniki mieszam na oko, także nie powiem dokładnie ile czego dodałam, ale postaram się sprecyzować:

  • 1,5 kg sera białego półtłustego
  • ok. 0,75 l mleka
  • ok. 200 ml śmietany
  • 1 kostka masła
  • 6 jajek
  • cukier (tu już według uznania)
  • 3 budynie śmietankowe
  • pół opakowania proszku do pieczenia
  • odrobinka olejku cytrynowego
Najpierw w malakserze utarłam pół kostki masła z cukrem. Dodałam pół kilo sera, 2 budynie, troszkę proszku, 3 żółtka, 100 ml śmietany i 0,3 l mleka. Wszystko zmiksowałam i wylałam do dużej miski. Powtórzyłam czynność z pozostałymi składnikami i otrzymaną masę również wlałam do tej samej dużej miski. Jak zauważyliście do masy dodawałam same żółtka. Białko ubiłam i pianę dodałam do masy. Wszystko wymieszałam lekko ręką i wlałam do wcześniej przygotowanej brytfanki. Włożyłam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni bez termoobiegu i zostawiłam na 1 godzinkę.


Gdy wystygł lekko oblałam go czekoladą. Przy podawaniu posypuję kokosem.



Herbatka
Na dziś wybrałam zieloną herbatę sencha cytrynowa. Herbatę zieloną otrzymuje się poddając suszeniu liście niezwłocznie po zerwaniu ich z krzewu, tak aby nie dopuścić do rozpoczęcia procesu fermentacji. Dzięki temu herbata zielona utrzymuje więcej składników o leczniczych właściwościach.
Herbata zielona posiada bardzo ziołowy aromat oraz wyraźnie delikatniejszy smak niż pozostałe rodzaje herbat. Ta tradycyjna japońska herbata to jeden z symboli bogatej kultury Kraju Kwitnącej Wiśni. Liście tej odmiany zbierane są pięć razy w roku, od wiosny do jesieni, lecz za najlepsze uważa się te zrywane na początku kwietnia. Odmiana ta nosi nazwę „Sincha” czyli „Nowa Herbata”. Świeżo ścięte listki poddawane są działaniu pary oraz gorącego powietrza a następnie zwijane w pałeczki nazywane przez Japończyków „pajęczymi nóżkami”. Taka metoda wytwarzania suszu pozwala na zachowanie pełnego bogactwa smaku i witamin. 
Herbatka jest delikatna i aromatyczna. Idealna na leniwe popołudnia oraz na przyjacielski wieczór. Czuć lekki posmak cytryny, co dodaje jej orzeźwienia i pobudza. Ma ładny jasnozielony kolor, co dodatkowo cieszy oko i oczywiście nie jest z torebki, ale ma wspaniały smak, który powoli uwalnia się z jej liści. Polecam ją każdemu.






A wy czym najbardziej lubicie się delektować w popołudnie? :)
Ana :>


piątek, 1 listopada 2013

Przedwczoraj byłam na Ukrainie, we Lwowie z moimi przyjaciółmi :) Zwiedzanie Lwowa i cmentarza było dość długie, pogoda niezbyt ładna, więc jak weszliśmy do malutkiego miejsca, o którym chcę tu napisać aż buzia się śmiała :) Chodzimy po rynku, widzimy kamieniczki, poznajemy ich historie. Spacerujemy. Aż tu nagle :

A co to takiego? Wchodzimy zaciekawieni do środka a tu maluteńka fabryka cukierków! ;> Jak pachnie! Taki zapach był jak wejście do nieba. Przecudny! I tyle słodkiego! Mmm.. :) Jakaś para wyrabiała karmel.. jak to wyglądało, jak to pachniało, jak to smakowało! :) 






Nic tylko zostać tam na zawsze :) Szkoda, że mieliśmy tak mało czasu.. Ale było warto!


sobota, 26 października 2013

na szybko

Soboty mam zwykle strasznie zabiegane i nie mam na nic czasu.. Dlatego popoułdniowa kawa została dziś zastąpiona napojem kawowym z Kopiko.

Oto co znajduje się na opakowaniu: Kopiko Java Coffe 3w1 wyprodukowana została z najwyższą starannością z najlepszych, zebranych ręcznie i specjalnie wyselekcjonowanych ziaren oraz z posłodzona brązowym cukrem.
Kawa rozpuszczalna to 12,8% ;p Czy to dużo? Nie sądzę, ale generalnie napój ma ładny zapach i dobrze smakuje. Moim zdaniem smak na 5, lecz kofeina w nim zawarta? Hm.. nad tym trzeba podyskutować ;p




piątek, 25 października 2013

Bez tłuszczowe przysmaki :)

Dziś piątek, koniec tygodnia, zatem na przygotowanie obiadku nie mam zbyt dużo siły, a w dodatku nie mogę użyć mięsa. Więc postanawiam użyć ziemniaczków :) Tylko co z nich zrobić? Hm... Frytki? Ale one są takie tuczące! Tyle tłuszczu! W takim razie postanawiam zrobić je w piekarniku :)

Najpierw obiorę i pokroję ziemniaki. Nie jest to trudna czynność, powiedziałabym raczej, że banalnie prosta :)



Gdy już ziemniaczki są obrane nic tylko włożyć je do piekarnika :) Ale zanim to zrobię chcę, aby wszystko poszło idealnie, także mój papier do pieczenia smaruję jeszcze masłem, aby się nie poprzyklejały, następnie układam je na papierze oraz doprawiam. Radzę jednak, aby nie dodawać za dużo przypraw, gdyż spalają się one pod wpływem zbyt długiego czasu spędzonego w piekarniku :p Takie ziemniaczki wkładam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni a czas pieczenia zależy od ilości ziemniaków. Mi pierwsza tura smażyła się znacznie krócej niż druga, która trwała ok. godzinkę, podczas gdy pierwsza z pół.
Ale mimo wszystko frytki bez tłuszczu, znacznie zdrowsze i mniej tuczące, lepiej zostawić miejsce na deser :) Polecam i smacznego :)



Ps. Miałam również filmiki ale nie chcą się dodać ;<



czwartek, 24 października 2013

Czekoladowe dziękuję...

Czekolada.. mój najulubieńszy z ulubionych produktów. Co prawda ma dużo kalorii, ale również jest przepyszna! Jedni wolą mleczną, inni gorzką czy deserową, a jeszcze inni białą. Dodatkowo czekolada występuje w wielu smakach, z owocami, bakaliami itp. Można również wybrać, czy woli się wersję do jedzenia czy raczej pitną.
Dziś wzięło mnie na merci... och.. rozpływa się w ustach.. :) Widzę opakowanie, które leży na stole i myślę 'zjem sobie jedną, najwyżej dwie czekoladki' ale cóż.. Były tak pyszne, że po pełnym opakowaniu został mi tylko kawałeczek papierka.. ;<

Eh.. Główna myśl na dziś: Czemu czekolada tak tuczy?;<

jutro postaram się dopisać coś o wiele bardziej znaczącego :)




Ale mimo wszystko czekolada pochodzi z kakaowca, który rośnie na drzewach. To czyni z niej roślinę. Zatem czekolada liczy się jako sałatka. I tego się trzymam :)

środa, 23 października 2013

Herbata... Pyszny napój, który jest idealny na każdą porę dnia i nocy oraz na każdą porę roku. Pijemy ją do posiłków, na rozgrzanie, do rozmów z przyjaciółką.. Ale czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad tym co pijemy?
Otóż zwykła, ekspresowa herbata, zaparzana z torebki nie jest zdrowa i nie przynosi nam żadnego pożytku. Powinniśmy raczej pić herbatę zaparzaną, nie z torebki, ale liściastą, bo skąd wiesz co się kryje w torebkach? Widzisz, nie jest to nic specjalnego, a dokładniej to ostatki, które pozostały po herbacie, którą się zaparza, a my nie chcemy przecież pić odpadków!

Herbatę możemy podzielić na kilka rodzajów:

  • herbata czarna- Otrzymywana jest w wyniku czterech procesów – więdnięcia, skręcania, fermentacji i suszenia.
  • herbata zielona- Herbata zielona powstaje z liści niepoddanych fermentacji – natychmiast po zerwaniu przeprowadzany jest proces suszenia. Jest delikatniejsza w smaku od czarnych herbat.
  • herbata biała- Powstaje z młodych pączków, które jeszcze nie zdążyły się rozwinąć. Zebranie takich pączków możliwe jest jedynie na wiosnę. Krzewy, z których powstać ma biała herbata, są czasami dodatkowo chronione przed słońcem – ma to zapobiec wykształceniu sięchlorofilu. Pączki następnie więdną i są suszone. Herbata ta produkowana jest głównie w Chinach. Herbata biała ma odcień lekko srebrnawy, a po zaparzeniu ma kolor jasnosłomkowy
  • herbata żółta- Proces produkcji tej herbaty zbliżony jest w fazie początkowej do procesu wytwarzania herbaty białej, ale pozwala jej się na dłuższe schnięcie, co powoduje, że w smaku różni się w sposób istotny zarówno od białej jak i zielonej herbaty. Kolor naparu jest zielonkawo-żółty. Określeniem tym nazywano także herbaty serwowane na Dworze Cesarskim. Obecnie uznawane za najszlachetniejszy rodzaj herbat.
  • herbata pu-erh- Herbata pu-erh jest herbatą czerwoną, która przechodzi dodatkowy proces fermentacji i leżakowania. Pochodzi z prowincji Yunnan w południowych Chinach. O ile herbatę pozostałych rodzajów przechowuje się nie dłużej niż rok, o tyle herbata pu-erh może leżeć nawet 50 lat. Jej charakterystyczną cechą jest bardzo silny zapach i smak. Uważana jest za herbatę mającą bardzo korzystny wpływ na zdrowie. Z tego względu np. w czasach dynastii Tang picie herbaty pu-erh było przywilejem cesarza.


Zalety picia herbaty:

  • chroni nas przed zawałem
  • wzmacnia kości
  • chroni nas przed stresem
  • opóźnia starzenie- nasze komórki są biologicznie młodsze :)
Czas parzenia herbatki także jest ważny, niejadki :) Otóż lepiej, gdy herbatę zaparzamy 3-5 min, powinno to być napisane na opakowaniu, lecz jeśli widnieje napis '1-3 min' herbata jest beznadziejna!
Gdy chcesz, aby herbata Cię pobudziła- zaparzaj ją 3 minutki, a jeśli uspokoiła- więcej niż 3 :)

wtorek, 22 października 2013

Truskawkowe przyjemności :)

Jogurty: z reguły lubiane produkty. Każdy z nas ma swój ulubiony smak, ulubioną firmę. Jedni wolą w większych ilościach, inni w mniejszych. Jedni jedzą, bo muszą, inni, bo lubią. Pewne jest jedno: jogurt nie równa się jogurtowi!
Są one dobre na trawienie, dodaje się je do diety podczas zażywania antybiotyków, podczas zrzucania zbędnych kalorii. Ale co one takiego maja?

  • enzym laktaza- zawierają go bakterie występujące w jogurcie i dzięki niemu rozkładają mleczny cukier laktozę. Proces zachodzi w opakowaniu i jest kontynuowany w jelitach
  • idealne źródło wapnia- pierwiastka, który jest bardzo potrzebny ze względu na budowę kości i ochrony przed osteoporozą 
  • bakterie z gatunkówLactobacillus bulgaricus i Streptococcus termophilus- muszą być żywe i w określonej ilości. To one przeprowadzają fermentację mlekową, z której powstaje jogurt. Są one w stanie przejść przez barierę soków żołądkowych i całe i zdrowe docierają do naszych jelit. Gdy już się tam znajdują- obniżają Ph przewodu pokarmowego, czyli łatwiej wchłania się żelazo i wapń a trudniej jest się rozwinąć złym bakteriom. 
Także jak widzimy są one mega zdrowe i potrzebne :) Tylko jaki wybrać? Dla was spróbowałam 8 różnych jogurtów truskawkowych i ja już mam swój typ :)

Oto moje spostrzeżenia i doświadczenia:

Activia

  • otwierając poczułam wspaniały zapach,
  • konsystencja jest idealna, wygląda bardzo smakowicie,
  • ma kawałki owoców,
  • smak: 10/10
  • kupiłabym i polecam :)
Danone Ale owoc!

  • "zastygnięty" jogurt na wieczku, w kubeczku wodnisty,
  • ma kawałki owoców,
  • przed pomieszaniem nie specjalnie kusi wyglądem, natomiast po- jak najbardziej,
  • smak: 6/10
  • kupiłabym
Gratka

  • wygląd "galaretowaty"
  • brak kawałków owoców,
  • wyglądem nie zachęca do zjedzenia,
  • smak: 2/10
  • nie kupiłabym
Jogobella

  • ładny, kuszący wygląd,
  • minimalne kawałki owoców, jednak czuć owoce, a nie "gluty",
  • wspaniała konsystencja,
  • smak:9/10
  • kupiłabym
Fruitte

  • brak kawałków owoców,
  • dziwny, specyficzny smak i zapach,
  • smak: 4/10
  • kupiłabym
Mleczna zagroda

  • wyblakły kolor w porównaniu do innych jogurtów,
  • osad na wieczku,
  • gęsty,
  • lekki, jednak ledwo odczuwalny smak, podobny do lodów
  • smak: 6/10
  • mimo wszystko kupiłabym
Bio Yogurt

  • minimalne kawałki owoców, jednak rozdrobnione i wymieszane z jogurtem,
  • smak: 2/10
  • nie kupiłabym


Jogurt
Ilość w opakowaniu [g]
Wartość energetyczna w 1 opakowaniu [kcal]
Wartość energetyczna w 100g [kcal]

Activia
135
125
92
Jogobella
175
172
98
Mleczna Zagroda
135
113
84
Ale owoc
150
136
91
Bio Jogurt
150
150
100
Fruitte
150
152
101
Gratka
115
88
77
Milbona
250
225
90
średnia
157
145
92



Reasumując wszystkie informacje i doświadczenia, które tu zawarłam, stwierdzam, że jogurtem, który najbardziej przypadł mi do gustu jest Activia :) Jest przepyszna, nie zawiera dużo kalorii, a ponad to ma żywe kultury bakterii jogurtowych, które pomagają w trawieniu. :) Polecam :)

+ Jeszcze jedno spostrzeżenie: Za dużo jogurtów ;d
Pozdrawiam ;>
Ana ;>